
|



|




Zła pogoda, która utrzymywała się przez cały styczeń 1945 r., uniemożliwiła załogom przeprowadzenie operacji na większą skalę.
Wykonano zaledwie 8 lotów do północnych Włoch (z czego 5 bez powodzenia, a 2 zakończyły się dokonaniem zrzutu na
placówki zastępcze) oraz jeden lot do Jugosławii. W nocy z 18 na 19 stycznia Dywizjon poniósł
ostatnią stratę operacyjną. Podczas lądowania na lotnisku w Brindisi, Liberator GR-S KH151 załogi naw.
F/L Witolda Żurawskiego nie zmieścił się na pasie lotniska i wpadł do morza. W wypadku poniosło śmierć trzech
członków załogi. W lutym 1945 r. dzięki poprawiającym się warunkom pogodowym, już prawie codziennie wyznaczano
załogi 301. Dyonu do lotów ze zrzutami na placówki do półn. Włoch, Jugosławii, Austrii i Czechosłowacji.

O ile w minionych latach zaangażowanie brytyjskiego rządu w pomoc dla okupowanej Polski można było uznać za
co najmniej niewystarczające i mało skuteczne, to po konferencji jałtańskiej, która odbyła się na początku
lutego 1945 r., poparcie dla "sprawy polskiej" w zasadzie zmalało do zera. Na efekty postanowień konferencji nie trzeba
było zresztą czekać długo... Dwa tygodnie później,
26 lutego 1945 r., Dywizjon wykonał swe ostatnie zadanie operacyjne - lot ze zrzutem do Włoch i Jugosławii.

28 lutego Dywizjon oficjalnie wycofano jako jednostkę liniową, a w dwa tygodnie póżniej, na mocy
rozkazu Air Ministry z 11 marca 1945 r., personel Dyonu przeniesiono z Włoch do Anglii.
Wszystkie samoloty, którymi dysponował 301. Dywizjon - zgodnie z rozkazem brytyjskiego dowództwa - pozostawiono na lotnisku
w Brindisi - do dyspozycji Brytyjczyków. 4 kwietnia 1945 r. Dywizjon zreorganizowano jako jednostkę
lotnictwa tranportowego w ramach 46. Grupy RAF z bazą na stacji RAF Blackbushe (hrabstwo Berkshire).
Przez kolejne dwa miesiące polskie załogi przechodziły szkolenie na samolotach transportowych Warwick III.

6 maja 1945 r. na miejsce dotychczasowego dowódcy 301. Dywizjonu S/L Eugeniusza Arciuszkiewicza wyznaczono
W/Cdr Teofila Pożyczkę, dawnego dowódcę Eskadry A 301. Dywizjonu, który po zakończeniu swej pierwszej
tury operacyjnej w Dyonie przeszedł do 18. OTU, a następnie do 300. Dywizjonu Bombowego, gdzie pełnił funkcję
dowódcy dywizjonu.

Na początku lipca 1945 r. 301. Dyon przeniesiono na stację RAF North Weald w hrabstwie Essex, a 8 lipca
na tę samą stacje został przeniesiony drugi polski dywizjon - 304. Dywizjon Bombowy Ziemi Śląskiej im. Ks.
Józefa Poniatowskiego", który podobnie jak 301. Dywizjon, został wcześniej przekształcony w dywizjon
lotnictwa transporto-wego. 20 lipca 1945 r. dowództwo 46. Grupy RAF przekazało polskim lotnikom rozkaz
uruchomienia stałych połączeń lotniczych z Anglii do Oslo w Norwegii, Istres we Francji oraz Aten.
Pierwszy lot transportowy do Oslo wykonano już następnego dnia.

6 lipca 1945 r. przed kolejną planowaną konferencją "wielkiej trójki" (która tym razem miała odbyć się w Poczdamie),
Rząd Brytyjski cofnął swe oficjalne uznanie dla Rządu RP w Londynie. Dwa dni wcześniej zrobiła to Francja, a 15 lipca swoje poparcie
cofnął również rząd Stanów Zjednoczonych.

28 lipca 1945 r. 301. Dywizjon poniósł swą ostatnią stratę. Warwick C III HG226 GR-D załogi naw. Sgt Mikołajczaka,
w drodze powrotnej z Aten do Anglii rozbił się 20 mil na południe od Lyon we Francji. Cała załoga zginęła.

Lotnisko RAF North Weald - posiadając miękkie, trawiaste pasy startowe - nie było w pełni przystosowane do obsługi tak ciężkich samolotów jak Warwicki, dlatego też
na początku września 1945 r. oba polskie Dywizjony, 301. i 304. przesunięto na stację RAF Chedburgh.
Była to ostatnia baza, na której 301. Dywizjon stacjonował aż do jego rozwiązania w grudniu 1946 r.

25 października 1945 r. na inspekcję polskich dywizjonów przybył ówczesny Inspektor
Polskich Sił Powietrznych gen. Mateusz Iżycki. Podczas uroczystej parady oddano
hołd poległym lotnikom 301. Dywizjonu.

Na początku stycznia 1946 r. rozpoczęto przezbrajanie Dywizjonu na transportową wersję samolotu Halifax C Mk VIII.
Liczba wykonywanych przez załogi lotów malała każdego miesiąca.

19 marca 1946 r. dowództwo 301 i 304 Dywizjonu otrzymało od brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych pismo
informujące o zawarciu pomiędzy Rządem Brytyjskim a Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej porozumienia. Na mocy dokumentu
polscy lotnicy mogli "bezpiecznie" powrócić do Ojczyzny. W piśmie równocześnie zapewniono polskich lotników o
możliwości oraz pomocy dla tych lotników, którzy zdecydują się "rozpocząć nowe życie poza Polską". Dalsze losy polskich dywizjonów
były zatem przesądzone.

9 kwietnia 1946 r. dowództwo 46. Grupy RAF wydało rozkaz
zakazujący z dn. 17 kwietnia 1946 r. wykonywania lotów transportowych poza terenem Wysp Brytyjskich.
21 listopada 1946 r. ogłoszono
anulowanie wszystkich etatów oraz zakaz wykonywania jakichkolwiek lotów za wyjątkiem lotów na zdawanie samolotów - w trybie
natychmiastowym. 10 grudnia Dywizjon został zredukowany do stanu "samych numerów", a do 18 grudnia 1946 r. -
data rozwiązania Dywizjonu wg rozkazu Air Ministry - zakończono przenoszenie personelu Dyonu do bazy Polskiego
Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia (Polish Resettlement Corps) w East Wretham.

|



|
|