
|



|



Na początku lipca 1944 r., po około miesięcznej przerwie, wznowiono
loty do Polski. 3 lipca z bazy w Brindisi wystartowało 5 załóg, 7 lipca - 13 załóg w tym siedem
załóg polskich i 5 załóg ze 148. Squadronu RAF. Łącznie w lipcu 1944 r. polskie załogi wykonały 37 lotów do kraju,
70 lotów do północnych Włoch, 22 do Jugosławii, 5 do Grecji i jeden lot do Bułgarii.

1 sierpnia 1944 r. zainaugurowano kolejny sezon lotów do Polski - Odwet.
Tej nocy do operacji wyznaczono wszystkie załogi 1586. Eskadry (6 załóg) oraz 5 załóg z brytyjskiego 148. Squadronu RAF.
Jedna z załóg, załoga F/O Ludwika Domańskiego
nie wróciła do bazy. Halifax GR-G JP283 pilotowany przez W/O Kazimierza Wolskiego został zestrzelony przez nocnego myśliwca nad terytorium Węgier.

Warto wspomnieć, że 1 sierpnia 1944 r., lecący ze zrzutami do Polski lotnicy 1586. Eskadry, nie wiedzieli o wybuchu Powstania Warszawskiego.
Wiadomość o rozpoczęciu walk w stolicy dotarła do Brindisi dopiero 2 sierpnia 1944 r. - niestety tego dnia dowódca bazy Campo
Cassale G/Cdr Rankin odmówił przydziału samolotów na loty do Polski uzasadniając to złymi warunkami pogodowymi.

Następnego dnia na trasie lotu do Polski wciąż utrzymywała się zła pogoda, dlatego polskie załogi wykonywały
jedynie operacje do północnych Włoch. Dopiero 4 sierpnia 1944 r. do lotu nad Warszawę wyznaczono 7 załóg Eskadry
(dwie załogi skompletowano
pospiesznie z lotników, którzy ukończyli już swoje tury operacyjne) oraz 7 załóg ze 148. Squadronu RAF. Niestety,
tego samego dnia w godzinach popołudniowych dowódca stacji otrzymał rozkaz
od zastępcy dowódcy MAAF AM sir Johna Slessora zakazujący wykonywania lotów do Warszawy. Rozkaz AM Slessora nie
zabraniał jednak wykonywania operacji na inne placówki odbiorcze rozmieszczone w południowej części Polski. Zatem w
zaistniałej sytuacji dowódca 1586. Eskadry S/Ldr Eugeniusz Arciuszkiewicz, w porozumieniu z dowódcą Bazy 11
Oddz. Specjalnego ppłk. Hańczą (Marian Dorotycz-Malewicz) zdecydowali, że w tajemnicy przed Anglikami, spośród
polskich załóg, które tej nocy leciały na operację do Polski, cztery polecą z zaopatrzeniem do Warszawy.

Stanowisko brytyjskiego dowództwa MAAF zakazującego wykonywania lotów nad Warszawę nie było jedynym problemem, z
jakim przyszło się zmagać polskiej Eskadrze. W pierwszych dniach sierpnia 1944 r., jako uzupełnienie personelu
latającego Eskadry, pospiesznie kierowano do Brindisi nowych lotników - "świeżo po szkole, bez żadnego doświadczenia
bojowego i w ogóle lotniczego". W Dzienniku Eskadry odnotowano, że 5 sierpnia przybyła do bazy jedna załoga (data
raczej wątpliwa),
a 6 kolejnych załóg dołączyło do Eskadry 8 sierpnia. W pierwszej kolejności załogi te musiały przejść gruntowne
przeszkolenie na czterosilnikowych Halifax'ach, na co - w zaistniałej sytuacji - po prostu nie było już czasu.

Tego samego dnia, 8 sierpnia 1944 r., uzyskano wreszcie zgodę na loty do Warszawy. Air Ministry cofnęło
swój wcześniejszy zakaz pod warunkiem, że do lotów z zaopatrzeniem dla Powstania polscy lotnicy będą się zgłaszać ochotniczo.

Choć, niewątpliwie, jest to jeden z najważniejszych i zarazem najdramatyczniejszych okresów w historii 301 Dywizjonu i
Polskich Sił Powietrznych w ogóle, nie sposób tutaj przedstawić pełnego obrazu niesienia przez załogi 1586. Eskadry do
Zadań Specjalnych pomocy dla Powstania Warszawskiego. Obszerną, bazującą na materiałach źródłowych relację
zdarzeń "tamtych dni" można znaleźć w książce Kajetana Bienieckiego "Lotnicze wsparcie Armii Krajowej".
Tutaj na stronie załączam jeszcze jedynie
zestawienie wysiłku oraz strat, jakie Eskadra
poniosła niosąc pomoc Powstańcom Warszawy.

Ostatni lot polskiej załogi nad Powstańczą Warszawę miał miejsce 13 września 1944 r. Tej nocy
z Campo Cassale wystartowały dwie załogi: załoga F/O Stanisława Kleybora oraz załoga F/O Lucjana Woytanowicza, której
Liberator GR-R KH101 został zestrzelony nad Węgrami przez obronę przeciwlotniczą.

14 września, w uznaniu poświęcenia, z jakim polscy lotnicy nieśli pomoc
dla walczącej Warszawy, Naczelny Wódz gen. broni Kazimierz Sosnkowski nadał Eskadrze zaszczytny tytuł
"Obrońców Warszawy".

Loty z pomocą dla Powstania, czy w ogóle ze zrzutami do Polski, nie były jedynymi operacjami,
które załogi 1586. Eskadry wykonały w sierpniu 1944 r. W tym samym czasie polscy lotnicy wykonali jeszcze 14 operacji z zaopatrzeniem
do północnych Włoch,
a do 13 września 1944 r. - 11 operacji do półn. Włoch oraz 2 do Jugosławii. W drugiej połowie września 1944 r. wykonano
jeszcze 3 operacje do Polski, 7 do Jugosławii i 5 do półn. Włoch. W nocy z 22 na 23 września, powracający z zadania
Halifax GR-E JP222 załogi naw. Sgt Henryka Milewskiego, prawdopodobnie z powodu uszkodzonych hamulców, wpadł do basenu
portowego w Brindisi. Cała załoga zginęła.

W październiku 1944 r. załogi 1586. Eskadry wykonały w sumie 50 lotów operacyjnych w tym: 23 loty ze zrzutami do Polski,
9 lotów do Jugosławii, 8 do Włoch, 4 do Grecji, 2 na Kretę i 2 do Albanii oraz po jednym locie do Czechosłowacji i
wschodniej Austrii.

2 listopada 1944 r. Air Ministry zatwierdziło przekształcenie Polskiej 1586. Eskadry do Zadań Specjalnych
w 319. Polski Dywizjon do Zadań Specjalnych. Stan etatowy Dywizjonu ustalono na 20 załóg oraz 16 samolotów.
7 listopada Air Ministry, oddzielnym rozkazem, przystało na prośbę Dowództwa PSP. Chodziło o zmianę numeru Dywizjonu z 319.
na 301.,
uzasadnioną tym, że Eskadra przez cały czas swego działania kontynuowała tradycje rozwiązanego
31 marca 1943 r. 301. Dywizjonu Bombowego. 301. Dywizjon do Zadań Specjalnych zachował dotychczasową nazwę "Ziemi
Pomorskiej" im. Obrońców Warszawy i oznaczenie kodowe samolotów - GR. Dowódcą Dywizjonu został dotychczasowy dowódca 1586.
Eskadry - W/Cdr Eugeniusz Arciuszkiewicz.

Loty do Kraju wznowiono 18 listopada 1944 r. Jednak w tym czasie wykonywanie operacji ze zrzutami do Polski z południowych Włoch
było już znacznie utrudnione - na pewnym odcinku trasy polskie załogi musiały przelatywać nad obszarami zajętymi przez Rosjan,
na co ci nie wyrażali swojej zgody. Kolejne loty miały miejsce 22 listopada, ale już zaplanowany na 27 listopada 1944 r. lot 12 samolotów do Polski został w
ostatniej chwili odwołany.

Brytyjskie dowództwo po raz kolejny wstrzymało wykonywanie lotów z zaopatrzeniem do kraju - tym razem, na okres prawie miesiąca.
W pierwszej połowie grudnia 1944 r. załogi 301. Dywizjonu wykonywały oczywiście loty operacyjne do innych krajów - głównie do północnych Włoch, ale też Austrii i Czechosłowacji.
Należy zatem sądzić, że na decyzji brytyjskiego dowództwa ponownie zaważyły "względy polityczne".

Loty do Polski wznowiono 25 grudnia 1944 r., kiedy to ze zrzutem poleciały wszystkie cztery Liberatory
Dywizjonu oraz jeden Halifax. Po pięć załóg brało udział w operacjach wykonywanych w kolejnych dniach grudnia, a 28 grudnia 1944 r., na
lot do Polski wyznaczono dziesięć załóg Dywizjonu. Była to ostatnia operacja wykonana w 1944 r. i jak się później okazało - ostatnia operacja
z pomocą do Polski, którą wykonali lotnicy 301. Dywizjonu w historii istnienia jednostki...

|



|
|