
|



|



Rok 1943 Dywizjon rozpoczął borykając się z coraz większymi brakami wśród personelu latającego. Nieliczne uzupełnienia załóg z jednostek
szkoleniowych nie były w stanie wyrównać strat, jakie poniesiono w 1942 r. Równocześnie każdego miesiąca, po wylataniu swych tur operacyjnych, kolejne doświadczone załogi kończyły służbę
w Dywizjonie.
W pierwszych miesiącach 1943 roku Dyon wykonał jeszcze loty operacyjne na minowanie wód, bombardowanie m.in. miast Leer, Hamburga, Cologne, Lorientu,
Essen czy St. Nazaire. Ostanią operacją, którą 301 Dywizjon przeprowadził jako jednostka lotnictwa bombowego było bombardowanie Bochum. 29 marca 1943 r.
do tego nalotu wystawiono 5 załóg, z których 3 wykonały swoje zadanie, a 2 zrezygnowały z powodu niebezpiecznego oblodzenia maszyn.

31 marca 1943 r. ogłoszono decyzję o rozwiązaniu Dywizjonu, zaś 1 kwietnia oficjalnie wycofano go z dowództwa Bomber Command.

"W tym samym czasie siedem jego starszych załóg, pod dowództwem S/Ldr (mjr.) Stanisława Króla, przeformowano w eskadrę, którą przydzielono do 138. Squadronu do Zadań Specjalnych
jako Eskadrę C (Polską). W Bomber Command Dyon 301. wykonał 249 operacji - siedem na Battle'ach i 242 (190 wypraw bombowych, a resztę na minowanie i inne zadania) na Wellingtonach - łącznie 1260 samolotozadań
w czasie 7367 godzin, w toku których dyon zrzucił 1428 ton bomb i 22 tony min i poniósł straty wynoszące 203 zabitych, zaginionych oraz
wziętych do niewoli.

Dyon 301. formalnie rozwiązano 7 kwietnia - a raczej zredukowano do statusu "samego numeru", ponieważ PSP
nigdy nie przyjęło jego rozwiązania za permanentne i Eskadrę C nieoficjalnie uznawano za jego kontynuację,
a nawet określano jako "Eskadrę 301.". Większą część pozostałego personelu latającego i naziemnego dywizjonu przeniesiono do Dywizjonu 300., a resztę do Dywizjonu 305." *

* Jerzy B. Cynk, "Polskie Siły Powietrzne", tom I, Wydawnictwo AJ-Press.

|



|
|