
|



|



Rok 1942 był dla 301. Dywizjonu rokiem wzmożonego wysiłku operacyjnego, co też bezpośrednio przełożyło się
na rozmiar strat wśród załóg i sprzętu. Co bardziej doświadczone załogi wykonywały
zadania na bombardowanie miast oraz obiektów strzeżonych przez obronę przeciwlotniczą nieprzyjaciela, "Freshers" - jak określano
mniej doświadczone załogi, wykonywały w tym czasie loty na minowanie wód nieprzyjaciela (tzw. "gardening").
Działania ofensywne lotnictwa bombowego nasiliły się po 22 lutym 1942 r.,
kiedy to na stanowisku dowódcy Bomber Command ACM sir Richarda Peirse'a zastąpił ACM sir Arthur Harris.
Pod jego dowództwem RAF rozpoczęła wykonywanie nalotów na niemieckie miasta na niespotykaną dotychczas skalę.

Pierwszą operacją w 1942 roku, w której wziął udział 301. Dywizjon Bombowy było bombardowanie niemieckich okrętów zgrupowanych
w porcie Brest. W nocy z 5 na 6 stycznia wzięło w niej udział 11 załóg Dywizjonu.
W kolejnych dniach stycznia wykonano łącznie aż 56 samolotozadań bombardując: Brest, Cherbourg, Hamburg, Münster, Hannower oraz Boulogne.
Z nalotu na Münster, w nocy z 22 na 23 stycznia 1941 r., nie wróciła do bazy załoga dowodzona przez naw. P/O Wacława Rede.

Kolejny atak na niemieckie okręty wojenne miał miejsce 6 lutego, a 12 lutego po raz pierwszy bombowce 301. Dywizjonu wystartowały
nie w nocy, lecz w ciągu dnia. celem ataku były okręty przebywające w tym czasie na wodach kanału La Manche. W połowie marca
z dowództwa Bomber Command przyszła wiadomość, że zrzucone przez polskich lotników bomby spowodowały duże straty wśród załogi
niemieckiego pancernika "Scharnhorts".

28 marca załogi Dywizjonu uczestniczyły w bombardowaniu Lubeki. Podczas tego nalotu
po raz pierwszy użyto bomb zapalających - stanowiły one niemal połowę wszystkich bomb zrzuconych tej nocy na miasto.
W lutym i marcu 1942 r. wykonano odpowiednio 64 i 45 samolotozadania. Cztery załogi (naw. F/O Franciszka Fugiela, naw. F/O Prota Perkowskiego,
naw. P/O Cezarego Kowala oraz naw. P/O Wiktora Jankowiaka) nie powróciły ze swoich zadań do Hemswell.

1 kwietnia miejsce W/Cdr Witolda Piotrowskiego - dotychczasowego dowódcy Dywizjonu - zajął ówczesny dowódca Eskadry A
S/Ldr Stanisław Krzystyniak. Z kolei na jego miejsce został mianowany F/O Teofil Pożyczka. W kwietniu załogi wykonały
aż 82 samolotozadania bombardując Cologne, Essen, Hamburg, Dortmund, Rostock oraz Dunkierkę. Tego miesiąca Dywizjon stracił
następne 3 załogi - w nocy z 10 na 11 kwietnia z bombardowania Essen nie wróciła załoga naw. Sgt Kazimierza Przykorskiego, która w całości trafiła
do niewoli, w nocy z 14 na 15 kwietnia z bomardowania Dortmundu nie wróciła załoga naw. Sgt Zdzisława Zamoyskiego oraz w nocy
z 25 na 26 kwietnia załoga naw. F/O Bernarda Budnika. Pilotowany przez F/O Czecha Nowackiego Wellington lądował przymusowo w Szwecji.
Cała załoga po pewnym czasie wróciła z internowania do Anglii.

W maju 1942 r. bombardowano miasta St. Nazaire, Stuttgart, Warnemünde, Mannheim, Cologne, a mniej doświadczone załogi latały na minowanie
wód nieprzyjaciela. 30 maja lotnicy 301. Dywizjonu wzięli udział w pierwszym nalocie "tysiąca bombowców", którego celem była Kolonia. Tej nocy w
operacji wzięło udział 14 załóg 301. Dywizjonu, wszystkie potwierdziły wykonanie swoich zadań i bezpiecznie powróciły do bazy.
Kolejna operacja na tak dużą skalę miała miejsce 25 czerwca, ale tym razem celem było Bremen. Z tego nalotu nie wrócił
Wellington GR-A dowódcy Dywizjonu W/Cdr Stanisława Krzystyniaka. Wraz z całą załogą trafił do niewoli. Nie była to jedyna strata,
jaką poniesiono tego miesiąca. W nocy z 1 na 2 czerwca nad Belgią został zestrzelony Wellington GR-G naw. F/O Rajmunada Kiwacza, a w kilka dni
później Wellington GR-C naw. F/O Pawła Wybrańca (w załodze którego latał strzelec Sgt
Roman Radecki) oraz GR-L naw. F/O Fidelisa Łukasika.
W nocy z 6 na 7 czerwca został zestrzelony GR-E naw. Sgt Floriana Sapiehy, a 22 czerwca zginęła załoga naw. Sgt Jerzego Kapy.

Czerwiec 1942 roku był miesiącem największego, jak dotychczas, zaangażowania 301. Dywizjonu w działania wojenne. Wykonano w sumie
88 samolotozadań - tracąc przy tym 6 załóg. Rownie poważne straty (5 załóg) poniesiono w kolejnym miesiącu - lipcu 1942 r.

26 czerwca nowym dowódcą Dywizjonu został S/Ldr Maksymilian Brzozowski. Nieszczęśliwie, w zaledwie kilka dni po objęciu
dowództwa, podzielił on los swojego poprzednika - w nocy z 3 na 4 lipca wraz z załogą nie wrócił z kolejnej operacji na bombardowanie Bremen.
Od początku roku Dyon stracił już 16 załóg. Dla porównania - przez cały 1941 rok - 7.

3 lipca dowództwo 301. Dywizjonu objął S/Ldr Henryk Kołodziejek.

W sierpniu załogi Dywizjonu brały udział w nalotach na Osnabrück, Mainz, Düsseldorf, Frankfurt, Kassel oraz Saarbrücken.
Poniesione w minionych miesiącach straty spowodowały, iż w tym okresie Dywizjon był już zdolny wystawić jedynie po kilka załóg do każdej operacji.

25 września na dowódcę Dywizjonu został mianowany S/Ldr Adam Dąbrowa.

W kolejnych miesiącach 1942 r., głównym zadaniem jakie wykonywały załogi 301 Dywizjonu było minowanie wód nieprzyjaciela.
W październiku bombardowano jeszcze nowe cele m.in. miasta Krefeld, Aachen (Akwizgran). 20 listopada po raz pierwszy
bombardowano miejsce znajdujące się poza terytorium Niemiec i Francji - włoski Turyn. Kolejny nalot na owe miasto miał
miejsce 9 grudnia 1942 r. i wzięły w nim udział 4 załogi Dywizjonu.
W grudniu 1942 r. wykonano łącznie 27 zadań opera- cyjnych, w tym 16 na minowanie wód nieprzyjaciela.

|



|
|