
|



|



Rok 1941 r. rozpoczął się dla 301. Dywizjonu tragicznie.
1 stycznia w operacji na bombardowanie Bremy wzięło udział 6 Wellingtonów. Załogi dokonały udanego nalotu, jednakże w drodze powrotnej natrafiły
na fatalne warunki pogodowe nad Anglią. W śnieżycy, w pobliżu stacji RAF Digby, rozbiły się aż trzy samoloty.
Jedna z załóg wyszła z wypadku bez strat. Z dwóch pozostałych załóg przeżył jedynie strzelec pokładowy z załogi
Wellingtona T2518, pilotowanego przez P/O Bolesława Murawskiego - Sgt Jan Wancisiewicz. W wypadku zginął również, wraz z całą załogą,
S/Ldr Stefan Floryanowicz. Pogrzeb polskich lotników
odbył się trzy dni później na cmentarzu w Newark.

W kolejnych dniach stycznia, z powodu utrzymującej się złej pogody, nie wykonywano już więcej lotów operacyjnych.
W lutym załogi wzięły udział w bombardowaniu francuskiego Boulogne, a pod koniec miesiąca sześć załóg bombardowało Cologne. Przez cały
miesiąc wykonano zaledwie 13 samolotozadań.
W pierwszej połowie marca prawie codziennie zarządzano loty operacyjne, jednak większość
z nich była odwoływana z powodu złych warunków pogodowych. 2 marca bombardowano niemieckie
pancerniki zakotwiczone we francuskim porcie Brest, pojedyncze operacje wykonano jeszcze na bombardowanie Hamburga i Rotterdamu.

23 marca po 6 Wellingtonów z 300. i 301. Dywizjonu miało wziąć udział w swym pierwszym locie na bombardowanie Berlina.
Do wykoniania operacji, ze stacji RAF Bircham Newton, wystartowały jedynie pierwsze cztery załogi z 300. Dywizjonu. Kolejne dwie maszyny uległy uszkodzeniu przy próbie
startu na nierównym i podmokłym pasie startowym lotniska, w związku z czym kolejne loty zostały odwołane.
Dopiero w kwietniu 1941 r. warunki pogodowe uległy poprawie na tyle, że możliwe było wykorzystanie zdolności bojowych Dyonu na większą skalę.
17 kwietnia 1941 r. cztery załogi 301. Dywizjonu wzięły udział w kolejnym nalocie na Berlin. Tym razem, starty samolotów przebiegały bez większych trudności.
Jedna z załóg, z powodu problemów z silnikiem, zdecydowała się na zrzucenie bomb na mniej odległy cel zastępczy - Hanower, trzy pozostałe załogi z powodzeniem wykonały swoje zadania.
Łącznie w kwietniu 1941 r. wykonano 50 samolotozadań a celem ataków były m.in. pancerniki zgrupowane w porcie Brest
oraz miasta Kilonia, Brema, Cologne, Hanower, Le Havre, Mannheim.

W maju 1941 r. załogi 301. Dywizjonu bombardowały Hamburg oraz Brest - kolejny atak na niemieckie okrety wojenne
zgrupowane w porcie - Mannheim, Boulogne, Breme, Cologne. 27 maja, w oczekiwaniu na rozkaz bombardowania pancernika Bismarck, załogi postawiono w stan gotowości bojowej.

11 czerwca, swą osobą zaszczycił polskich lotników
AM sir Richard Peirse, który w październiku 1940 r. zastąpił na stanowisku dowódcy Bomber Command sir Charlesa Portala, a wizytujący stację w ostatnich dniach miesiąca gen.
Ujejski dokonał dekoracji polskich lotników.
W tym czasie, znaczna część personelu latającego 301. Dywizjonu miała już wylataną swą pierwszą turę operacyjną i, zgodnie z obowiązującymi w
RAF przepisami, lotnicy ci mogli odejść z Dywizjonu do innych jednostek lotnictwa, np. do jednostek szkolnych, czy transportowych. W dalszej perspektywie,
właśnie te przepisy, przyczyniły się do znacznego osłabienia zdolności operacyjnej Dywizjonu.

W czerwcu 1941 r. szkoląca polskich pilotów Szkoła Pilotażu w Hucknall (1. FTS) została przekształcona w Szkołę Pilotażu Podstawowego (15. SFTS) w Newton
oraz w Szkołę Pilotażu Początkowego (25. EFTS) z siedzibą w Hucknall. W grudniu 1941 r. na stacji RAF Hucknall utworzono również Szkołę Wyszkolenia Przedwstępnego (ACTC).

3 lipca 1941 r., podczas nocnego bombardowania Bremy, na pokładzie Wellingtona GR-M ginie polski Dowódca stacji RAF Swinderby G/Cpt Bolesław
Stachoń. Pozostali członkowie załogi przeżyli i trafili do niewoli.

W Dniu Lotnictwa Polskiego 16 lipca 1941 r. gen. broni Władysław Sikorski w obecności prezydenta RP Władysława Raczkiewicza
uroczyście przekazał lotnikom 300. Dywizjonu Bombowego
Sztandar Polskich Sił Powietrznych (Sztandar PSP miał być po trzech miesiącach
przekazywany do kolejnej jednostki i tak, 17 października 1941 r. trafił do 301. Dywizjonu Bombowego).
W niedługim czasie, po wizycie gen. Sikorskiego na stacji RAF Swinderby, 18 lipca 1941 r., zarządzono
przeniesienie Dywizjonów 300. i 301. na nowe lotnisko RAF Hemswell. Równocześnie, rozpoczęto przezbrajanie Dywizjonu na nowszą wersję samolotów
Vickers Wellington IV.

26 lipca 1941 r. w celu przygotowania lotów specjalnych z pomocą do Polski do Sztabu Naczelnego Wodza odszedł dotychczasowy
Dowódca 301. Dywizjonu W/Cdr Roman Rudkowski. Nowym dowódcą Dywizjonu został W/Cdr Witold Jacek Piotrowski - dotychczasowy dowódca Eskadry B.

W lipcu 1941 r. wkład 301. Dywizjonu w działania Bomber Command wyniósł aż 62 samolotozadania. Bombardowano: Bremen, Bielefeld, Rotterdam, Cologne, Dunkierke,
obszar Delmenhorst-Bremen, Osnabrück, Frankfurt n. Menem, Mannheim, Le Havre oraz Hamburg.
Od połowy sierpnia, równolegle z lotami operacyjnymi, prowadzono również szkolenie załóg na nowych maszynach Vickers Wellington IV,
w związku z tym, ogólna liczba operacji wykonanych w sierpniu 1941 r. wyniosła 32 samolotozadania. Bombardowano: Frankfurt n. Menem, Hamburg, Hanower, Cologne, Rotterdam,
Duisburg, Dunkierke oraz Essen.

8 września 1941 r., w celu przeszkolenia do lotów specjalnych ze zrzutami do Polski, na stację RAF Kinloss w północnej Szkocjii odkomenderowano pierwszą załogę z 301. Dywizjonu.
16 października załogę naw. F/O Stanisława Króla przeniesiono na lotnisko Linton
on Ouse, gdzie kontynuowano szkolenie na samolocie Handley-Page Halifax, a pod koniec miesiąca
polskich lotników przydzielono do 138. Sqn RAF.

We wrześniu 1941 r. załogi 301. Dyonu wykonały w sumie 22 samolotozadania bombardując: Boulogne, Le Havre, Brest, Hamburg.
W październiku wykonano kolejnych 40 samolotozadań przeprowadzając naloty na miasta Ostend, Breme, Boulogne, Hamburg, Cherbourg, Brest.

7 listopada 1941 r. załoga naw. F/O Stanisława Króla wykonała pierwszy lot ze zrzutem do Polski.
W drodze powrotnej, z powodu nadmiernego zużycia paliwa zdecydowano się na przymusowe lądowanie w Szwecji. Członków załogi internowano, ale większość z nich
w ciągu najbliższych tygodni powróciła do Anglii. Tego samego dnia, załogi 301. Dywizjonu wzięły udział m.in. w kolejnym bombardowaniu Berlina.

17 listopada 1941 r. do 138. Squadronu RAF została przydzielona kolejna załoga - załoga naw. F/O Mariusza Wodzickiego. Do końca miesiąca przydzielono do 138. Squadronu jeszcze
kolejną - załogę naw. F/O Antoniego Voellnagela.

W listopadzie Dywizjon 301. wykonał 42 samolotozadania na bombardowanie Kilonii, Berlina, Manheim, Hamburga, Emden, Cherbourga.
W ostatnim miesiącu 1941 roku wykonano kolejnych 36 samolotozadań zrzucając bomby na Calais, Ostende, Brest, Düsseldorf.

27 grudnia 1941 r. miał miejsce drugi
lot specjalny ze zrzutem do Polski. Załoga naw. F/O Mariusza Wodzickiego mając kłopoty
z odnalezieniem placówki, dokonała zrzutu 'na ślepo'. Tym razem, załodze udało się bezpiecznie powrócić do Anglii.

|



|
|